Przyznano "Złotą Pałę" za najbardziej absurdalne policyjne polecenie
Po raz kolejny rozstrzygnięto konkurs na najgłupsze polecenie służbowe komendantów policji. Zwycięzcą plebiscytu i laureatem tegorocznej nagrody "Złota Pała" został komendant policji w Wołominie - pisze "Dziennik Bałtycki". Złota pała, czyli nagrody dla najgorszych policjantów Czym komendant z Wołomina zasłużył na nagrodę? Zażądał pisemnego wyjaśnienia czemu... policyjne psy szczekają w kojcach - informuje "Dziennika Bałtycki". Według informacji dziennika, przewodnicy psów musieli składać pisemne wyjaśnienia w tej sprawie. Tłumaczyli komendantowi, że cztery psy potrafią porozumiewać się między sobą poprzez szczekanie i nie potrafią robić tego szeptem. Uprzedzili także, że policyjne zwierzęta mogą wyć, zwłaszcza podczas pełni księżyca. Jak przypomina "Dziennik Bałtycki", ubiegłorocznym laureatem "Złotej Pały" został szef toruńskiej komendy, Janusz Brodziński, który wydał specjalną instrukcję dla młodych funkcjonariuszy, aby podczas interwencji domowych... ściągali buty. "Złota Pała" powstała z inicjatywy uczestników policyjnego forum internetowego, na które zagląda nawet rzecznik Komendy Głównej Policji, podinsp. Mariusz Sokołowski - pisze "Dziennik Bałtycki".
Nowy rekord Polski w graniu na akordeonie
W Miastku (Pomorskie) ustanowiono nowy kaszubski rekord Polski w jednoczesnym graniu na akordeonie. Dwie popularne melodie "Czindę" i "Ahoj Janeczku" wykonało 202 akordeonistów - poinformował pomysłodawca imprezy Marek Wantoch - Rekowski. Poprzedni rekord został w ten sposób pobity o 34 grających. W ubiegłym roku w Kramarzynach (Pomorskie) dwa kaszubskie utwory - "Mój tata k¨pił k˛zĐ" (Mój tata kupił kozę) i "Na KaszŰbach" - wykonało 168 akordeonistów. Bicie rekordu było kulminacją obchodzonego w Miastku Dnia Jedności Kaszubów. Według Marka Wantocha - Rekowskiego w całodniowej imprezie wzięło udział 6 - 6,5 tys. Osób. Dzień Jedności Kaszubów zaczął się rano od mszy św. w kościele parafii pw. Miłosierdzia Bożego. Po nabożeństwie zaczęła się artystyczna część imprezy, występowały kaszubskie zespoły, odbył się pokaz współczesnej mody kaszubskiej, tradycyjnego haftu kaszubskiego, degustacja regionalnych potraw, konkurs wiedzy o Kaszubach, karciany turniej gry w "Kaszubską Baśkę" i wspólne zażywanie tabaki. Imprezie towarzyszyła wystawa akordeonów z kolekcji Pawła Nowaka z Gdańska i wystawa fotograficzna.
Miał 1,6 promila i prawie zdał na prawo jazdy
W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Przemyślu odbywał się egzamin praktyczny na prawo jazdy. Wszystko przebiegało w porządku, młody kandydat na kierowcę wykonał poprawnie wszystkie manewry na placu, wyszedł z samochodu i dopiero wtedy egzaminator poczuł woń alkoholu. Egzaminator od razu udał się z 24-latkiem na komendę policji w Przemyślu. Przywiózł ze sobą kursanta, którego podejrzewał o kierowanie pod wpływem alkoholu. Policjanci zbadali "zdopingowanego" kierowcę, a alkomat wskazał 1,6 promila alkoholu w organizmie. Niedoszłemu kierowcy grozi teraz kara dwóch lat pozbawienia wolności za jazdę pod wpływem alkoholu. Oczywiście egzaminu nie zdał, i sąd zadecyduje o tym, kiedy młody człowiek będzie mógł ponownie ubiegać się o prawo jazdy. Prawdopodobnie będzie to możliwe dopiero za kilka lat.
Sensacyjne wyznanie - Boruca chcieli skreślić już na Euro!
Dariusz Dziekanowski, były asystent Leo Beenhakkera, selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski, przyznaje, że Frans Hoek, trener bramkarzy w naszej kadrze, chciał odsunąć Artura Boruca po pierwszym meczu z Niemcami na Euro 2008 - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".
- Rozgorzała bardzo ostra dyskusja. Boruc miał nie grać dalej. Uznałem, że byłby to ogromny błąd. Padały argumenty, że popełnia błędy, źle wyprowadza piłkę. Nie jest przygotowany fizycznie i mentalnie. Zbyt nonszalancki. Później zobaczyłem wywiad Hoeka dla "Przeglądu Sportowego", w którym wychwalał Artura pod niebiosa. Uznałem, że szczerość jego wypowiedzi jest wielce wątpliwa - powiedział Dziekanowski.
Były asystent selekcjonera naszej kadry przyznał też, że podczas mistrzostw Europy miał ostre spięcie z Hoekiem, który zdaniem "Dziekana" w pewnym momencie został właściwie asystentem Beenhakkera.
Nastolatki zmieniają się w seksbomby?
Piękne kobiety na rozkładówkach wielu gazet, a także przykre i złośliwe uwagi kolegów z klasy, to główna przyczyna dla której 13-letnie dziewczynki chcą zmieniać swoje ciało - twierdzi serwis internetowy "Dziennika".
Cierpiące z powodu uszczypliwości dziewczęta bez większych problemów potrafią przekonać rodziców do operacji plastycznych. Przekonani przez dzieci rodzicice dochodzą do wniosku, że faktycznie nie ma innej alternatywy. W zeszłym roku liczba nastolatek, które poddały się operacjom plastycznym wzrosła o 150 procent - podaje "dziennik.pl".
Do najczęściej przeprowadzanych zmian należy korekta nosa i powiększanie piersi. "To jest niebezpieczne zarówno dla zdrowia psychicznego jak i fizycznego. I prowadzić do problemów z odżywianiem i nawiązywaniem dojrzałych związków międzyludzkich w dorosłym życiu" - twierdzi McGeorge.
Sen to nie tylko odpoczynek
Sen jest zjawiskiem powszechnym w świecie zwierząt i zarazem bardzo tajemniczym. Część naukowców sądzi, że służy on po prostu odpoczynkowi organizmu. Jednak autorzy artykułu na łamach najnowszego numeru tygodnika "Public Library of Science" uważają, że mózg potrzebuje snu do takich ważnych funkcji, jak zapamiętywanie czy zapominanie. Chiara Cirelli i Guido Tononi z University of Wisconsin w Stanach Zjednoczonych analizują najnowszy stan badań na temat snu.
Inflacja rośnie, mięso szczurze w cenie
W Kambodży ceny szczurzego mięsa rosną wraz z inflacją (37 proc.), w wyniku której najbiedniejszych nie stać na nic lepszego - przyznawali w środę miejscowi urzędnicy. Za jeden kilogram szczurzego mięsa płaci się już około 5 tys. rieli (1,28 USD) w porównaniu z ubiegłym rokiem, kiedy płacono jedynie 1200 rieli. Dla porównania: kilogram wołowiny osiągnął cenę 20 tys. rieli. Władze podają, że szczurze mięso jest łatwe do zdobycia. Po powodzi w Delcie Mekongu, szczury ratując się przed utonięciem wychodzą na ląd. Łapią je wieśniacy, a nawet dzieci, mające radość zarówno z "polowania" na nie jak i drobnych pieniędzy, które dzięki temu zarabiają. Przedstawiciel resortu rolnictwa w Kambodży Ly Marong poinformował, iż nie tylko w tym kraju jest zapotrzebowanie na szczurze mięso. Jedzą je także biedni Wietnamczycy. Szacuje się, że Kambodża dostarcza do Wietnamu około tony żywych szczurów dziennie. Mięso szczura od dawna jest popularne również wśród ubogich mieszkańców Tajlandii.
Kotka uwięziona pod wanną przez siedem tygodni
Czteroletnia kotka o imieniu Bonny została przypadkowo zamurowana pod wanną. Przetrwała tam siedem tygodni.